Po 20 kilku godzinach dotarliśmy na miejsce, a tam deszcz i burza spowodowały, że lodowiec następnego dnia był zamknięty. Na szczęście w tym uroczym miasteczku nie można się nudzić, więc od rana zaczęliśmy trening na trampolinach, potem relaks na basenie, rozgrywki w koszykówkę, a wieczorkiem odwiedziliśmy lokalne kluby.

 

 

 

 

 

 

 

 

Kolejne 3 dni to nauka i doskonalenie umiejętności snowboardowych i narciarskich na lodowcu. Jak na koniec sierpnia na snowparku było w czym wybierać. Były liny małych kickerów dla początkujących freestylowców oraz kikery od 8 do 17metrów dla zawodowców, więc cała ekipa mogła dobrze polatać. Było też kilka przeszkód jibowych, na których śmigaliśmy wraz z team`em DC. Przybić pionę z liderem tego teamu ? T.Horgmo ? bezcenne.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Popołudniami korzystaliśmy z atrakcji takich jak: tenis, siatkówka, tor saneczkowy, skatepark, basen, lodowisko, trampoliny. Niestety ostatnie dwa dni to typowo jesienna deszczowa pogoda, więc deski można było odstawić do szafy. W tym czasie odwiedziliśmy ?koniec świata? gdzie zaliczyliśmy kąpiel pod wodospadem. Ostatniego dnia odbyły się rozgrywki w Brännboll, zawody na trickboardzie i gyroboardzie - gratulacje dla wszystkich zwycięzców. A niezapomnianą imprezą na pewno był bal przebierańców gdzie zdobyliśmy miasto naszymi strojami.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Po tygodniu cudownego pobytu w Les2Alpes ruszyliśmy w drogę powrotną. Niestety pech nas nie opuszczał i po przejechaniu 600km autokar odmówił nam posłuszeństwa. Przymusowy postój przerodził się w dobra imprezę przy muzyce z głośnika RedBulla. Były tańce, pokazy jazdy na deskorolce - tu dali popis swoich umiejętności młodzi gniewnym z Teamu deskorolkowego APO, graliśmy w frisbee, badmintona, Była dobra zabawa zakończona rodzinną kolacja w Burger Kingu. Dziękujemy APO za ufundowanie nagród na zawody oraz wsparcie organizacyjne. Za deski testowe od APO, K2, DC oraz Redbullowi za napoje, które nakręcały nas do działania.Podziękowania dla Amoka za uwiecznienie ulotnych chwil na fotografiach. Adrianowi z AA Films za to, że kręcił co się dało i gdzie się dało oraz całej ekipie, która stworzyła niepowtarzalna atmosferę. Do zobaczenia na kolejnych zimowych i letnich przygodach z Ehschool.

 

 

 

 

 

 

 

 

Wiecej zdjęć w GALERII


07-09-2012 EHschool