Niby kilkadziesiąt kilometrów od mojego rodzinnego Śląska, a czułem się jakbym zajechał na koniec świata… I wiecie co, to jeden z najlepszych końców świata jaki w naszej rodzimej Polsce można znaleźć, mała wakeboardowa mekka z dala od zgiełku miasta jednak blisko zjazdu z autostrady. Jeśli kojarzycie amerykańskie surferskie klimaty to jest to właśnie takie miejsce.

  Jako, że pogoda dopisywała nam przez większość wyjazdu, mieliśmy warunki wręcz idealne do uprawiania wakea, a klimacik tego niesamowitego miejsca utrzymywał cały czas. Kameralny camp w gronie ludzi z zajawką bo właśnie takie są wyjazdy z Extreme Homies. Na miejsce zjechała się ekipa około 10 dorosłych, kilkanaścioro dzieciaków i 3 dzielne Papilony, z którymi miałem przyjemność dzielić apartament, wszyscy pełni zajawy i gotowi by zaatakować wodę i przeszkody. Kameralność była tu ogromnym atutem, co przejazd można było zagadać do Misioła czy Ackera i od razu uczyć się czegoś nowego czy korygować wszystkie błędy. Doliczając do tego duży wyciąg 6.0 małe wyciągi w systemie 2.0 oraz sporą ilość przeszkód do zaliczenia, mieliśmy idealne warunki do treningu, progress robił się sam. Nasza jazda dodatkowo była nagrywana i mogliśmy analizować nasze przejazdy podczas videocoachingu.

 

  Pod koniec w zasadzie wszyscy pływali już na dużym kablu, a Ci bardziej zaawansowani mieli po kilka tricków na swoim koncie. Mieliśmy też możliwość testować deski wakeboardowe od wakeshop, fiszki, trickboardy a na nieodłączne zakwasy zbawieniem okazały się rolki od blackroll. Jednak nie tylko wakeboardem człowiek żyje, jak zwykle EH zadbało o wszystko i na atrakcje mogliśmy liczyć od rana do wieczora, poranne rozgrzewki, zajęcia sportowe, bitwa na balony, wieczór filmowy, poker, ognisko, ciężko to wszystko zliczyć jednak na pewno nie sposób zapomnieć. EHschool po raz kolejny mnie nie zawiodło, najlepsze wyjazdy i najlepsza ekipa ludzi pełnych zajawy, którzy tworzą tą firmę ale i tych, którzy korzystają z wyjazdów, na pewno jeszcze nie raz się spotkamy na kolejnych campach. Do zobaczenia i wielka piona dla wszystkich!" 

  Dziękujemy Maksowi za tak miłe wspomnienia i mamy nadzieję, że reszta ekipy małych i tych dużych zajawkowiczów też wrócą wspomnieniami do tych wspólnych chwil oglądając galerię zdjęć z obozu młodzieżowego czy wczasów. Wszystkie fotki z wyjazdu znajdziecie w foto albumach, obóz młodzieżowy, wczasy wakeboardowe. Dziękujemy wszystkim za radosne chwile jakie było nam dane spędzić z Wami i zapraszamy na kolejne przygody latem lub zimą z EHschool.  


14-09-2018 EHschool